piątek, 9 stycznia 2009

wojna i POKÓJ...

Myślę, że teraz moja kolej na podzielenie się osobistą refleksją na temat Spotkania w Brukseli.
Belgijskie spotkanie było moim pierwszym zetknięciem się z Wspólnotą braci z Taize i ich niezwykłą duchowością. Bardzo chciałem zobaczyć, pomodlić się i poczuć tę osławioną „modlitwę ciszy” i śpiewów. Jednocześnie trochę obawiałem się, czy mi się to spodoba (zazwyczaj bliżej mi do latynoskiego lub afrykańskiego sposobu chwalenia Boga – przez taniec i ruch). A tu takie POZYTYWNE zaskoczenie. To było tak niezwykłe i niesamowite, że nie znajduję słów, żeby to opisać (mimo iż kształcę się na kierunku humanistycznym :).


To, że młodzi ludzie całej Europy i nie tylko, siedzieli i klęczeli razem, obok siebie nie zwracając uwagi na miejsce pochodzenia, kolor skóry, język było wręcz niewiarygodne. Niestety polskie media przemilczały całe spotkanie i zakończyło się na malutkiej wzmiance na „pasku informacyjnym” u dołu ekranu. A szkoda :( bo w chwili kiedy na Bliskim Wschodzie toczy się wojna pomiędzy Izraelem a Autonomią Palestyńska ludzie powinni zobaczyć, że ludzie mogą żyć w pokoju mimo różnic. Modlić się razem mimo różnic dogmatycznych. Przecież właśnie w Brukseli – stolicy Unii Europejskiej i NATO, to przesłanie pokoju ma tak ważne znaczenie.

Na koniec muszę jeszcze skomentować gościnność mieszkańców Brukseli. Osobiście w kraju powszechnie uważanym za katolicki, ale zlaicyzowany nie spodziewałem się fajerwerków dla młodych pielgrzymów pokoju. Zastaliśmy jednak zupełnie coś innego. Bruksela była PIERWSZYM miastem w Zachodniej Europie gdzie prawie 100% uczestników Europejskiego Spotkania Taize mieszkało u rodzin. Podobnie ja. Razem z Bartkiem (pomysłodawca i twórca tej strony) mieszkaliśmy u bardzo sympatycznej pani J. Struman :) która przyjęła nas pełnią swojego serca i radości.

Pozdrowienia dla wszystkich z końca autobusu i nie tylko ;)

5 komentarzy:

puma27a pisze...

Co do informacji w TV to muszę powiedzieć, że w poprzednich latach TV na bieżąco relacjonowała spotkanie. Polska telewizja była obecna na Europejskich Spotkaniach dzięki czemu wszyscy w kraju byli na bieżąco. Poza tym udzielaliśmy zawsze wywiadów, był też reportaż w Rowerze Błażeja - może w tym roku też będzie, ale ja nie widziałam żadnej Pl TV :(
Faktycznie szkoda...

Bartek pisze...

hej Andre
Tam nei przesadzaj z tym twórcą:) (choć w sumie fajnie że ktoś to zauważa ;)), bo twórcą jest każdy kto tutaj pisze w tym i ty i tez chodzi o to żeby każdy sie poczuł twórcą tego miejsca :)O to, to w sumie najbardziej chodzi.

A przy okazji jak sie nazywał ten wykonawca który nas zawsze budził rano? Ty chyab gdzieś to zapisywałeś, z miłą chęcią bym to jeszcze raz posłuchał.

Iwona pisze...

...ja wiem, ja wiem - Christian Neufne. A tu on na myspace: http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&friendID=146885818
Milutko posłuchać:)

Bartek pisze...

To ten artysta ale tam nie ma tych utworów które nas budziły. Te które nas budziły na prawdę były rewelacyjne, w porównaniu z tymi które umieścił na myspace są dużo dużo lepsze. jakby ktoś miał jakaś płytę Christian Neufne to ja i Andrzej będziemy waszymi dozgonnymi dłużnikami:)

Andrzej pisze...

Całkowicie zgadzam się z Bartkiem! :)