środa, 7 stycznia 2009

Duchowe wrażenia


Nadszedł taki czas dla mnie, że stwierdziłem, że napisze coś. Od samego przyjazdu gnębi mnie jakaś choroba, z tej też to przyczyny nie udzielałem, sie jakoś widocznie. Dzisiaj jest już lepiej, choć zdrowy jeszcze nie jestem. Za bardzo biegałem po polu z tymi bagażami i doigrałem się;) jakiegoś przeziębienia. No, ale nie o chorobie będzie:)

Postanowiłem, że napisze kilka części tego, co przeżyłem a znaczne od przeżyć duchowych.

Nie są one jakieś wielkie, choć mi wystarczają. Z całego pobytu najbardziej pozostały mi słowa o tym, że powinniśmy tam gdzie jesteśmy w naszych parafiach spotykać sie razem i trwać na modlitwie, nawet, gdy jest nas tylko 2 lub 3 osoby. Uderzyło mnie to, dlatego bo nas właśnie było troje z jednej parafii, tak jakby to było zaproszenie. No zobaczymy co z tego wyjdzie i co na to pozostał dwójka;). No a kolejna rzecz to te słynne wykłady o bardziej sprawiedliwym podziale, (o których chyba już każemy mówiłem w autobusie;)),dokładnie temat tego warsztatu brzmiał: ” W kierunku świadomej konsumpcji: bardziej uczciwy podział dóbr, aby wesprzeć trwały rozwój”. Wykład b. mi się podobał i treści myślę, że są też warte rozpropagowania. Jej autorzy zachęcali do tego, aby po prostu zacząć bardziej rozważnie podchodzić do tego, co kupujemy i używamy, być świadomym tego, że nie żyjemy sami i że po nas też ktoś tu będzie żyć. Zauważyli obecny stan ekonomiczny opierający, sie na ciągłym wzroście konsumpcji jest zły, gdyż zdolność produkcyjna ziemi jest ograniczona (i jej zasoby też) w taki stanie namawianie do tego, aby np. co roku zmieniać auta na nowe jest chore. Żałuję, że w Polsce nie jest to jakoś szerzej rozwinięte z miłą chęcią bym sie w coś takiego zaangażował. Na razie postaram się sie mnie zużywać wody.(no ale przykładów była masa) 

Co do przeżyć duchowych jeszcze, to dużo dała mi posługa w "church team", pomimo tego że nie mogłem sie zbytnio na modlitwie skupić, za to mogłem już po, posiedzieć na takim "sam na sam" z Panem Bogiem, co było bogactwem dla mojego ducha. Również czas, gdy modliłem się w kręgu przed krzyżem był b. owocny i odbudowujący.

To na razie tyle

ale już za to Chwała Panu!

P.S. Zdjęcie jest autorstwa Jana :), zrobione oczywiście pomimo zakazu :D (nie che nic  mówic ale to był rejon Pumy i Andre :))


4 komentarze:

Andrzej pisze...

Przepraszam bardzo, ALE w czasie kiedy na podium siedzieli bracia to nie był nasz region ;) Myśmy się tam z Pumą udzielali po ich odejściu

puma27a pisze...

Bartłomieju chyba zapomniałeś kto obnosił się z tabliczką zakazu fotografowania... i to bynajmniej nie byłam ja z Andrzejem ;)

Bartek pisze...

W sumie to macie racje większą wine ponosi wasza szefowa Sylwia :), i na wasze usprawiedliwienie można tez przyjąć fakt że zdjecie jest lekko poruszone, co sugeruje ze Jasiu robił je w pośpiechu albo sie kogoś obawiał. :D

Iwon pisze...

Komentarz a'propos warsztatu o świadomej konsumpcji i podziale dóbr:
Ja się zdecydowanie podpisuję pod akcją zrównoważonego rozwoju i konsumpcji...W zasadzie to moją specjalizacją na studiach jest właśnie RZEWL czytaj rozwój zrównoważony europejskich wspólnot lokalnych:) ... Bartek już po części dowiedział się o co chodzi i jak to jest ważne, co oczywiście napawa mnie radością:)... Parę lat wysłuchiwania wszelkich tez, argumentów na temat zrównoważonego rozwoju spowodowało, że jestem tym tematem przesiąknięta na wskroś....a tym samym środowisko ludzi, z którymi przebywam. Myślę, że najważniejsze rzeczy w tej kwestii to przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ - istnienia problemu i sposobów przeciwdziałania mu, a po drugie myślenie i działanie LOKALNE, co oczywiście przeradza się w globalny sukces:)..czyli wprowadzanie zmian zacznijmy od samych siebie:)