sobota, 27 grudnia 2008

Droga Tam

No to czas wyjazdu.

Jutro o 10:00 wsiadamy jako pierwsi do autokaru i wyruszamy w naszą pielgrzymkę zaufania przez Ziemię, cel to Bruksela. Tak na prawdę to nie wiemy co nas tam spotka, nie wiemy gdzie będziemy spać, nie wiemy jak nas tam przyjmą, jakim językiem będą się z nami komunikować. Jedziemy pełni nadziei i zaufania. Ja ufam Bogu i wiem że Maryja będzie z nami. Wy którzy zostaliście tutaj proszę pomódlcie sie za nas, abysmy tego czasu nie zmarnowali. My też sie za was pomodlili, szczególnie za tych którzy w tym roku nie mogli, za Artura i Natalię, trzymajcie sie ciepło.

zerkam teraz na pogoda i w Brukseli ma być mróz :) mam nadzieje ze tam gdzie bedziemy spać będa szczelne okna ;)

postaramy sie pisać jak tylko będzmy mogli.

aha Niech wam Bóg błogosławi w 2009 roku!

P.S. Paskudny Gruby Rudy Kot Pusior nasikał mi do walizki!!! :|. Wiec musiałem wsiąść walizkę od rodziców. Wrrr

środa, 24 grudnia 2008

Boże Narodzenie


Boże pokoju.

w czasie  Bożego Narodzenia

odkrywamy,

tak jak Maryja Panna,

że najczystszą ewangeliczną radość

znajdujemy w dążeniu

do prostoty serca i prostoty życia.

Choć mamy niewiele,

chcielibyśmy Cię przyjąć

w ciszy i z miłością.

Brat Roger

wtorek, 23 grudnia 2008

Zwiad terenu

Poszperałem na google maps i oto efekty.

Tutaj poniżej miejsce w Brukseli gdzie bedzą sie odbywać modlitwy wieczorne i wydawane będa posiłki. To te hale wystawowe niedaleko stadionu.

Nata bene stadion ten na Haysel jest to miejsce gdzie doszlo dojednej z większych tragedii w historii futbolu. 39 osób zostało zabitych a 400 rannych w wyniku zamieszek, jakie wybuchły 29 maja 1985 przed finałem Ligi Mistrzów, w którym spotkał się Juventus Turyn z Liverpool’em. Myśle że b. dobrze że teraz to miejsce doświadczy zamiast przemocy i smutku, modlitwy i radości. Taka pozytywan ofensywa dobra 


Wyświetl większą mapę

A tereaz coś specjalnei dla Zofiji. Czyli mapa pokazująca gdzie jest ta Bruksela i jak tam dojechać.

Z Bielska-Białej jest 1300 km, pewnie pojedziemy conajmiej 16 h, zreszta i tak musimy być nie wczesniej niż przed 7 na miejscu.


Wyświetl większą mapę

takie tam pisanie

Witam

Ostanio trochę sie nie udzielałem, ale mam dobre wytłumacznie (a nawet dwa) więc nikt sie nie może z tego powodu czuć niepocieszony;)Ale tak w głebi to wiem że to marne pociesznie).

Moje wytłumczenie jest takei że postanowiłem sobei w Adwencie że ogranicze korzystanie z internetu  (do 0,5h na dzień) i nie starczało mi na pisanie. :)

No a drugie jest takie że Zosia miała pisać (juz nie wspomne o Annie, naszej szefowej z Cieszyna;))

Ale ale, ważne jest to że coraz bliżej Bożej Narodzenie a zaraz po nim nasza Pielgrzymka sie rozpocznie. 

Zainstalowem też na tej stronie taki licznk który pokazuje ile osób odwiedza nasz blog. I musze przyznac żę podniosło mnie to na duchu. od 15 grudnia 37 osób, łaczyły sie z Krakowa, Katowic, Cieszyna, anwet z chorzowa i Warszawy. Fajna sprawa. Dzięki i pozdrawiam. 

Aha i ten blog jest taki że każdy może go tworzyć, coś dopisać, przez takie coś dajemy sobie coś, np myśli. 

Aha2 Byłem na spotkaniu w ciezsynie przygotowawczym i ciesze sie że w takimskladzie pojedziemy razem.  They are happy who are helped by Jacob’s God :D , i myśłe że my Bedziemy happy bo nas wesprze Bóg Jakuba. (trekst znalazme na stronie traize.fr w którym dniu bedzie na modlitwie). 

No i remember do not worry be happy!

wtorek, 16 grudnia 2008

Jezus zaprasza wszystkich, by stali się Jego uczniami

Spotkanie 1

Jezus zaprasza wszystkich, by stali się Jego uczniami

Z Ewangelii według św. Marka:

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim. (Mk 1,16-20)

Wprowadzenie

„Jezus, przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro…” (Mk 1, 16). Starczyło kilka słów, żeby opisać zachowanie Jezusa, a przecież jak dziwnie On postępuje! Nie umawia się na spotkanie w jakimś szczególnym miejscu, idzie tam, gdzie ludzie żyją i zarabiają na swoje życie. I od samego początku znajduje takich, którzy są gotowi iść za Nim i żyć razem z Nim. To dzięki nim Królestwo Boże, które Jezus zapowiadał w poprzednim wersie, zaczyna się urzeczywistniać. Można by powiedzieć, że oczekiwano Jezusa: pierwsi uczniowie natychmiast wstają i idą za Nim. Wszystko jest proste. Ale równocześnie jest w tym zdumiewająca odwaga, którą to opowiadanie pozwala odczuć: Jezus odważa się wezwać, a uczniowie mają odwagę odpowiedzieć. Zastanawiamy się – jak to możliwe?

Istotnie, kim jest ten Jezus i czym jest to, co może połączyć Go z tymi ludźmi? I dalej, co dzieje się między Nim i nami? Następne wersety (1, 21-22) pozwalają dostrzec, że emanuje z Niego jakiś niezwykły autorytet. Aby odkryć Jego tajemnicę, ludzie przychodzą do Niego i stawiają Mu pytania (2, 18). Jeszcze dalej sami uczniowie pytają: „Kim On jest właściwie?” (4, 41). Na Jego temat pojawiają się rozmaite pogłoski (6, 14-16). W Ewangelii wykorzystano różne wyrażenia, aby opisać, kim On jest, jakby jedno nie mogło powiedzieć o Nim wszystkiego. Nazwano Go „Świętym Boga” (1, 24) albo „Panem” (7, 28).

Wielka tajemnica jest w tym człowieku, który wydaje się przybywać skądinąd, ale który jest tutaj, pośród ludzi! Uczniowie pójdą w jego ślady. Nie zostaną odsunięci od życia w świecie, Jezus poprowadzi ich, by włączyli się w nie jeszcze mocniej. Spotkanie z Jezusem odmieni ich, wyzwoli, i zmieni się ich stosunek do innych. Do tych rybaków, którzy przebywali na brzegu jeziora, Jezus mówi: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi.”

Jezus przyszedł nie po to, by dzielić, ale po to, żeby gromadzić. Jest wśród ludzi, żeby z tymi, którzy pójdą za nim przygotować rozległą przestrzeń, gdzie wszyscy, najbliżsi i najdalsi, będą mogli żyć i znajdą otwarte ramiona Boga.

Pytania do refleksji osobistej lub w małych grupach

- Jakie wrażenie wywiera na mnie ten fragment Ewangelii? Które słowo najmocniej przyciągnęło moją uwagę?

- Aby pójść za Jezusem i stać się Jego uczniem, potrzeba prostoty i odwagi – jak to rozumiem?

- Po jakich znakach rozpoznajemy tych, którzy w naszym najbliższym otoczeniu, albo gdzieś daleko, idą za Jezusem?