niedziela, 23 listopada 2008

GOTOWI NA WSZYSTKO

Powoli zaczynamy się przygotowywać. Są to przygotowania na wielu podłożach: sprzętowym, ubraniowym, językowym i zapewne można wymieniać jeszcze długo. Ja ze swojej strony zaczęłam od swojego największego problemu: natury geograficznej. Nigdy nie byłam w tym dobra, więc by potwierdzić swoje przypuszczenia, gdzie znajduje się Bruksela, ściągnęłam sobie mapę Europy i mam ją na pulpicie. I, mówię Wam, nie jest to blisko:) Sprawdziłam paszport. Jeśli dojedziemy tam przed 2014, to nie muszę się obawiać, że jest przeterminowany. W zasadzie został tylko jeden problem: jeszcze nie byłam na żadnym spotkaniu Taize przygotowującym DUCHOWO do wyjazdu i obawiam się, że w związku z problemami natury logistycznej, jeszcze jakiś czas nie będę. Czy można się przygotować w domu? Jeśli uważacie, że tak - to jakie są Wasze pomysły? Acha, Bartek, dolicz jeszcze swój bagaż do tych dwóch metrów kwadratowych: te twoje kosmetyki i stroje wieczorowe! dla ciebie będą musieli przeznaczyć chyba całe m1;p

1 komentarz:

Bartek i jego gruby rudy kot pisze...

Zofio w tym roku sie ni gole i nie biore ksometyków do tego mam piekny usoech wiec nie potrzeba mi strojów wieczorowych, piekny usmiech wystarczy :D . Wiedz również że Bryksela to stolica Uni europejskiej do której Polska też należy i nie potrzeba ci paszportu, weż jakby co dowód. wiec nawet jak bedziemy torhce później niż przed 2014 nie ma obawy. Choć my B-B-C będziemy i tak zapewne wczeniej niż wy.