piątek, 4 stycznia 2008

Witam wszystkich a szczególnie tych z którymi dane nam było sie spotkać miedzy 27 Grudnia a 2 Stycznia. Blog oczywiście nie jest tylko dla końca autobusu ale dla całego a nawet może i pomyślimy kogoś spoza autobusu zaprosić, po prostu z tyłu pojawił sie taki pomysł a blog jakiś tytuł musi mieć wiec wzięto go od miejsca gdzie powstała idea bloga :)
To jest taki nowy projekt, i nie wiem co z nim zrobić. Piszcie co uważacie, nie zapominając o chrześcijańskiej miłości :)

Jakieś śmieszne historie, małe anegdoty :), wielkie myśli, głupie myśli, przemyślenia no i oczywiście wszelkiej maści zdjęcia.

Idealnie by było gdybyśmy cały rok tutaj jakoś sie dzieli sobą.

No to wio!

p.s.

Jak nie masz dostępu to napisz do mnie, --> załatwimy ;)

p.s. 2

Kiedy gramy znowu w Mafie? ;)

3 komentarze:

Wera pisze...

to ja czekam na zdjecia:):) bo co z oczu to z serca, a takiego wyjazdu zapominac sie nie chce:)pozdrawiam

Zosia pisze...

Pomysł zatwierdzony przez Komisję Kontroli Gier i Zakładów:) No ładnie tu mamy na tym blogu, tak czyściutko i schludnie...Proponuję stworzyć kurs języka francuskiego na potrzeby Brukseli. Lekcja pierwsza: "No, merci";p
Z Genewy przywiozłam
a)czekoladę
b)katar
Sądzę, że to drugie się dłużej zachowa. Uściskuję Was wszystkich mocno:)
P.S. Tej nocy mafia śpi...

iwo pisze...

Tak do końca to ta mafia jednak nie śpi, skoro chce znać wszelkie nasze myśli i przemyślenia i historie i anegdotki...;)
Także czuj, czuj, czuwaj i pisz, pisz, piszaj i zdjęcia wrzucaj...?! czy jakoś tak;]
Po Genewie również stałam sie pociągająca, w sensie smarkata, znaczy mam wredny i paskudny katar;/
...ale cudowne wspomnienia za to ciągle krążą mi po głowie i ciągle i bezustannie dziele się nimi z wszystkimi na około...skoro moja mama przeżyła niemal 3 godzinne streszczenie, to inni też powinni dać rade...:D