sobota, 19 stycznia 2008

:)))

Allo wszyskim:)) ...nieszczęsna zaraza na szczęście już minęła i odeszła w niepamięć, w przeciwieństwie do wspomnień potaizowskich:) ....a owe zostają przywołane przy każdym oglądaniu zdjęć z różnymi ludźmi i opowiadaniu po raz 25 już chyba historie, która połączyła nas - kochane miśki - toczącą się w dniach 27 grudnia do 2 stycznia:) ...a namiastke wieczornych spotkań genewskich mogłam zaznać wczoraj, będąc na spotkaniu w Żywcu - no i widok tych twarzy,ludzi z tytułowego końca autobusu - bezcenne;)
Mam nadzieję, że może kiedyś 'koniec autobusu' zjawi się w pełnym składzie na jakimś przemiłym spotkaniu:) .....czy to propozycja? -TAK;]

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Myslalem ze Bartek sie tu udziela... a tu nic ciagle ;(