sobota, 26 stycznia 2008

rozczarowanie:(

obie tzn. ja i magda jestesmy rozczarowane ze bielsko nie pojawilo sie na naszym spotkaniu integracyjnym:( niektorzy mowili ze przyjada a potem zrezygnowali :(
zywiec wcale nie jest tak daleko - to tylko 21km :)
a macie czego zalowac bo bylo super :P

piątek, 25 stycznia 2008

reminder:D

nie zapomnijcie o jutrzejszym spotkaniu: pod katedra o 19.00!!!!!!!!!!!!!!!!!
kto moze niech przyjdzie albo ....... przyjedzie:D

niedziela, 20 stycznia 2008

niemoralna propozycja???

ostatni piątek okazał się bardzo przyjemnym doświadczeniem :) chociaż nie wszyscy byli tak jak obiecali :( poza tym nie rozumiem jednej rzeczy: mieli się tutaj wszyscy udzielać a tymczasem widzę wciąż tylko te same osoby. gdzie reszta?????? koniec autobusu chyba ma krótką pamięć..... :D

niemoralna propozycja???

spotkanie??

moze juz w ten piatek?? idziemy na pizze z cala grupa Taize z Żywca. :D
chetnych prosimy o przybycie w pt 25.01 pod katedre w Żywcu na godz 19.00:)
wszyscy mile widziani a szczególnie koniec autobusu:D

sobota, 19 stycznia 2008

:)))

Allo wszyskim:)) ...nieszczęsna zaraza na szczęście już minęła i odeszła w niepamięć, w przeciwieństwie do wspomnień potaizowskich:) ....a owe zostają przywołane przy każdym oglądaniu zdjęć z różnymi ludźmi i opowiadaniu po raz 25 już chyba historie, która połączyła nas - kochane miśki - toczącą się w dniach 27 grudnia do 2 stycznia:) ...a namiastke wieczornych spotkań genewskich mogłam zaznać wczoraj, będąc na spotkaniu w Żywcu - no i widok tych twarzy,ludzi z tytułowego końca autobusu - bezcenne;)
Mam nadzieję, że może kiedyś 'koniec autobusu' zjawi się w pełnym składzie na jakimś przemiłym spotkaniu:) .....czy to propozycja? -TAK;]

czwartek, 17 stycznia 2008

Puk puk

Dobrze, to epidemię mamy już za sobą (mam nadzieję). Ale co w Was zostało po tym wyjeździe? Oprócz paru zdjęć, wspomnień, wymiętej mapy Genewy, pamiątek? Bo ja się tak przyznam, że jak czułam się naładowana po tym niemal tygodniu w Genewie, to teraz ten power troszkę opadł... Co w ogóle u Was? :))) Ale mi poważny temat wyszedł... kurczę:D następny będzie wesoły...

piątek, 11 stycznia 2008

Katar katarem, SYLWESTER za nami a co najlepsze jeszcze przed nami :)

wiedziałam, że nie siedziałam z tyłu sama, ale żeby tyle osób miało tę samą dolegliwość co ja???? wstydzilibyście się w ogóle przyznawać!!! Ciekawe kto następny ujawni, że ma katar. Pewnie ARTUR :D

katar no.4

ja jestem czwarta ktora siedziala z tylu autobusu i nawiasem mowiac obok bartka wiec to zaczyna sie chyba faktycznie robic troche podejrzane:D trzeba bylo na mnie nie chuchac -> Bartek

wtorek, 8 stycznia 2008

Katar 2

Katar (ar. قطر), Państwo Katar (دولة قطر) – państwo położone we wschodniej części Półwyspu Arabskiego nad Zatoką Perską. Graniczy z Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

poniedziałek, 7 stycznia 2008

Katar

Pisze, czytam, rozmwaiam i już trzecia osoba siedząca z tyłu autobusu sakrży sie na katar. Zainfekowani na razie to JA, Zofija i Iwona. Niby to tylko katar ale sprawa jak dla mnie jest podejrzana. Oczywiście podejrzana jest w pierwszej kolejności Zofija (vel "ray of sunshine"), następnie Iwo a na kończu oczywiści ja. Kasia prawie doktor mówi że katar nieleczony przechodzi sam. Kasia już doktor nic nie mówi. Pan Zygmunt mówi że trzeba wąchać opaloną na gazie piętkę starego chleba. Wera za to wmawia Zosi że nie ma kataru. U mnie już lepiej, chyba przechodzi, wczoraj sie wyspałem i to chyab jest moje najlepsze lekarstwo.

Czy ktoś jeszcze ma katar?

niedziela, 6 stycznia 2008

Nasza rodzinka napisała nam dzisiaj maila o treści: "Your visit here has beeen like a ray of sunshine" :)))))))))))) I nic nie szkodzi, że to ray of sunshine nie mowiło w żadnym z 4 cywilizowanych jezyków jakimi posługuja się Szwajcarzy;D

sobota, 5 stycznia 2008


zdjęcie od Kasi co na ŚUMie dużo umie;).
Widok z miejscowości gdzie mieszkała na Mount Blanc. ( westchnienie )

Tyloro nas było.Aha, ale nie z tyłu autobusu, tylko w ogóle;p

piątek, 4 stycznia 2008

Witam wszystkich a szczególnie tych z którymi dane nam było sie spotkać miedzy 27 Grudnia a 2 Stycznia. Blog oczywiście nie jest tylko dla końca autobusu ale dla całego a nawet może i pomyślimy kogoś spoza autobusu zaprosić, po prostu z tyłu pojawił sie taki pomysł a blog jakiś tytuł musi mieć wiec wzięto go od miejsca gdzie powstała idea bloga :)
To jest taki nowy projekt, i nie wiem co z nim zrobić. Piszcie co uważacie, nie zapominając o chrześcijańskiej miłości :)

Jakieś śmieszne historie, małe anegdoty :), wielkie myśli, głupie myśli, przemyślenia no i oczywiście wszelkiej maści zdjęcia.

Idealnie by było gdybyśmy cały rok tutaj jakoś sie dzieli sobą.

No to wio!

p.s.

Jak nie masz dostępu to napisz do mnie, --> załatwimy ;)

p.s. 2

Kiedy gramy znowu w Mafie? ;)